Even Dummies Wear Seatbelts
Bardzo ciekawa reklama propagująca zapinanie pasów bezpieczeństwa, wyprodukowany przez Fińskie Ministerstwo Transportu.
Bardzo ciekawa reklama propagująca zapinanie pasów bezpieczeństwa, wyprodukowany przez Fińskie Ministerstwo Transportu.
Jestem świeżo po urlopie. Góry, śnieg i narty. Bez laptopa i internetu (no prawie
). Przede wszystkim bez codziennego pośpiechu. Chwila oddechu, która pozwoliła na oderwanie się od problemów, natłoku myśli i informacji. Mała szansa na zerwanie z codzienną rutyną i szarymi ulicami miasta.

Wracam, próbuję nadrobić zaległości, zaczynam czytać i na co trafiam?
- Wiesz, oprócz komputerów jest jeszcze rzeczywistość: kwiaty, drzewa, żywi ludzie…
- To znaczy gdzie, za firewallem?…
Rozbroiło mnie to totalnie ![]()
Pojawiła się pierwsza, z serii reklam banku BZ WBK z Johnem Cleesem, legendarnym liderem kabaretu Monty Python. Wszyscy, którzy lubią absurdalny, brytyjski humor na pewno nieźle się uśmieją :).
Szukając w sieci materiałów do sesji (niestety notatki własne zawiodły) znalazłem bogaty zbiór wykładów i informacji dotyczących studiów informatycznych I i II stopnia.
Strona została przygotowana w ramach projektu “Opracowanie programów nauczania na odległość na kierunku studiów wyższych – Informatyka”, a jej wykonanie zostało sfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Warto wspomnieć, że za realizację projektu odpowiada grupa składająca się z czołowych polskich uczelni - Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Poznańskiej i Politechniki Warszawskiej, a zadaniem projektu jest przede wszystkim:
Strona gromadzi materiały dotyczące 64 przedmiotów, podzielonych w 6 programów nauczania. Każdy program nauczania obejmuje semestralne i godzinowe zestawienie przedmiotów oraz ich sylabusy, specyfikację form zaliczania, punktację ECTS i przede wszystkim materiały dydaktyczne (slajdy, omówienia itd.).
Dzięki projektowi możemy się cieszyć bogatą składnicą informatycznej (i nie tylko) wiedzy.
Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem zwierzaka, a dokładnie chomika o imieniu Stefan
Prawda, że ładny?


Kilka dni temu, w pośpiechu (byłem już trochę spóźniony do pracy), odwiedziłem jedną z aptek na Mokotowie. Przyczyna moich odwiedzin była bardzo prozaiczna, przeczucie mówiło mi, że dzisiaj doprowadzę się do stanu permanentnego przeziębienia. Zawsze w takim wypadku zapobiegawczo kupowałem sobie jakiegoś procha. Kontynuując tradycję, tym razem również stanąłem w kolejce. Rozglądając się z nudów po ścianach, w poszukiwaniu czegoś na czym można byłoby zawiesić oko natrafiłem na bardzo ciekawy obrazek.

Niestety zdjęcie jest niskiej jakości, ale za to jak dobrze oddaje klimat apteki
Jest mi szczerze żal inwalidów, którzy “są załatwiani poza wszelką kolejnością” ;).